wtorek, 9 października 2012

Dziś nadrabiając małe zaległości trafiłem na autorkę Emily Dickinson.
Byłą to amerykańska pisarka (1830-1886). Pisała w ukryciu, dopiero po jej śmierci ukazały się jej wiersze(dzięki jej młodszej siostrze). Jej wiersze zawierały motywy zwykłej codzienności, łączone z refleksjami. Zawierały metafizyczne rozważanie nad ostatecznością. Pisarka napisał ok. 1775 wierszy. Chciał bym wam pokazać jeden bardzo krótki wiersz pt. 'Odchodząc - nie wie się'
 ~~~~
Odchodząc - nie wie się, że się odchodzi
Nie na serio Drzwi za sobą przymykamy
Los - tymczasem - zatrzaskuje rygle 
Bezpowrotnie - za naszymi plecami.
~~~~
Wiersz bardzo krótki. Ale moim skromnym zdaniem daje do myślenia. Nie powiem co autorka miała na myśli pisząc ten wiersz, ale powiem wam, że tak naprawdę, żadne z nas nie wiem co go czeka. Nie wiemy, że odchodzimy, tak naprawdę to nic nie wiem. Nie mam zamiaru wam pisać wypracowania na ten temat. Ale mam nadziej, że autorka was zaciekawi. ;3
~Tsuko. 

niedziela, 7 października 2012

Domowe pączki + włosy.

Nie jestem wielbicielką pączków i jeśli chodzi o jedzenie tych ze sklepu, to po prostu mi nie smakują. Uważam, je za jakieś "napompowane" a wręcz sztuczne. Jeśli chodzi jednak o domowe wypieki wszelkiego rodzaju, to jestem fanką. I nie tylko w tłusty czwartek ;)
Nie jem ich dużo, ale smakują mi o wiele bardziej, smak mają zupełnie inny. Dziś robiłam je z mamą. Was też zachęcam! :)



 Najpierw wypadałoby zrobić "kulki" :D

 "Poźniej kąpaliśmy się w gorącym oleju" :)

 "A na końcu turlaliśmy się w cukrze pudrze. Ach, jak słodko!" :D


To by było na tyle z kulinarnej części tego posta :) Po południu mama wyczarowała mi coś takiego na włosach w 5 minut, niby nic nadzwyczajnego, ale dla moich ciągle rozpuszczonych lub związanych włosów to wielka zmiana! :D

Miłego Początku Tygodnia (o ile może być miły), Martyna xx

sobota, 6 października 2012

Jak Piszemy Posty? : D

Hej :) Tu Martyna. Dziś pokażę Wam dwa śmieszne zdjęcia, które mają już trochę, ale co tam :P Z Braku laku dobre i to : ) Wkrótce dodam "zdenkowanych" i może co nieco o organizacji biurka.
Jako kandydatka do bierzmowania , jutro idę na 7 rano do Kościoła, uff...



xoxo, M.

wtorek, 2 października 2012

02.10.2012

Czas mija mi coraz to szybciej i szybciej. 

Wczoraj jazda po Grudziądzu. Nawet dobrze mi szło. Pominiając to, że musiałem czekać na nich 3 godziny to luzik. Efektem nudy było kończenie pachnidła zrobienie nudnawych zdjęć oraz wypicie dużej ilości kawy. ;)


Kawunie oczywiście były przepyszne i jakbym mógł to bym je pił hektolitrami. :3 A jak wam leci czas.? Tak szybko jak mi.? Czy może wolniej i spokojniej.? W czwartek, znów mam jazdę więc trzymać kciuki i kibicować. Hehe.
~Tsuko.