piątek, 2 sierpnia 2013

BeautyFace czyli "Stop suchej skórze"...

Hej kochani dziś przychodzę do was z recenzją dotyczącą Płatków kolagenowych firmy BeautyFace.Jak pewnie spora część osób zaglądająca na naszego bloga wie iż owa firma ruszyła z akcją "Stop suchej skórze". Celem akcji było promowanie walki z suchą skórą wokół oczu. Każdy kto zgłosił swojego bloga otrzymał paczkę Płatków kolagenowych. Naszym zadaniem było ich przetestowanie i poddanie ocenie. Moje płatki testowała moja mama. Płatki, które otrzymała miały za zadanie nawilżać oraz ujędrniać. Zawierają algi morskie.
Dokładnie  18 lipca ruszyła produkcja płatków kolagenowych a ja otrzymałem je bodajże 20 lub 21 lipca. Od razu podarowałem je mamie i powiedziałem iż ma je przetestować a później powiedzieć mi swoje odczucia wobec owego produktu. Wszelkiej ocenie podlegało opakowanie, efekt, cena za opakowanie, konsystencja oraz ogólna ocena całego produktu. Skala wynosiła od 1 do 10, gdzie jeden znaczyło iż jest beznadziejne a 10 rewelacyjne.

 Konsystencja - 6/10 (płatki są w postaci żelu więc jest to spory plus)

Efekt - 6/10 (skóra stała się nawilżona lecz ujędrnienie nie pojawiło się zbyt szybko)

Opakowanie - 7/10

Cena - 7/10(Gdyż paczka owych płatków kosztuje 12 zł w promocji 6,99 zł a do tego musimy doliczyć przesyłkę)

Ogólna ocena produktu - 8/10(Mama jest zadowolona z produktu)
 Oprócz samych płatków otrzymałem ulotkę, która zawiera informacje o owym produkcie. Do tego również zawarto informacje o całej akcji i kupon rabatowy z czego jestem również zadowolony. Płatki są godne polecenia dla każdej osoby w różnym wieku. Spełniają swoje zdanie w 70%, ale myślę iż przy dłuższym stosowaniu niż dwa tygodnie różnice będą większe. Na pewno namówię mamę na zakupienie kilku paczek. 

xoxo Tsuko.

środa, 31 lipca 2013

Polówka and Jeans...

Cześć kochani! Po krótkim "urlopie" od bloga wracam do was z nowym outfitem. Trochę czasu zajęło mi ogarnięcie tego wszystkiego i przybycie do was. Ale już jestem i was nie opuszczę do końca wakacji. 
By Tsuko...



 Koszulka Polo - No Name
Jeans - No Name
Trampki - Axes
xoxo

poniedziałek, 29 lipca 2013

Akceptacja Siebie & Praktykowanie Wdzięczności

Po przeczytaniu artykułu w ostatnim Cosmopolitan pt.: "Szczęścia można się nauczyć!" i całkiem niedawno oglądanego filmiku (po raz kolejny) o akceptacji siebie i swojego ciała, Karoliny z kanału stylizacje2 naszły mnie refleksje różnego rodzaju.
I w pewnym sensie (mam nadzieję, że również właściwym) doszłam do wniosku, że życie w zgodzie z sobą jest jednym z kluczy do szczęścia. Z dnia na dzień staram się patrzeć na siebie łaskawiej. Na mój nos, którego jeszcze kilka dni temu nienawidziłam. Dziś staje się dla mnie obojętny. Zauważyłam też, że nawet u naszych "ideałów", które sobie kreujemy głęboko w środku albo i które widzimy w telewizji/przechodząc obok pojawiają się różnorakie wady. Ale przepiękna niebieskooka blondynka nie przestaje być piękna tylko ze względu na inaczej zakończony nos, niż u pozostałych dziewcząt. Pomijając to, że prawdziwe piękno znajduje się w naszym środku.

Celebrujmy części ciała, które w sobie kochamy, a resztę starajmy się zaakceptować. Dla przykładu:
przy makijażu staram się podkreślać oczy bądź usta (bo je lubię) ale nie omijam nosa, za którym nie przepadam.

Wracając do tematu o artykule "Szczęścia można się nauczyć!" Pani Marty Dziekanowskiej - wspomniano o praktykowaniu wdzięczności - czyli jedną z dróg do stania się szczęśliwszym. Codziennie zapisujemy 5 rzeczy, za które jesteśmy komuś lub czemuś wdzięczne. Zainspirowana zacznę od dziś. Tutaj.

Nikogo nie mam na celu urazić.
1. Jestem wdzięczna za to, że mieszkam z rodziną, że mogę prawie codziennie widywać moją Mamę.
2. Jestem wdzięczna za to, że mam możliwość nauki i rozwoju.
3. Jestem wdzięczna za to, że słyszę, bo mogę cieszyć się i płakać przy muzyce.
4. Jestem wdzięczna za to, że mogę i potrafię chodzić, dzięki czemu pod tym względem nie jestem od nikogo zależna.
5. Jestem wdzięczna za to, że mam co jeść.

Czekam na Wasze wersje, miłego dnia! :) 

piątek, 19 lipca 2013

Dieta? Ćwiczenia? Powrót do starej wagi?

Hej. Od kilku dobrych miechów mówię sobie: "biorę się za siebie, za ćwiczenia, chcę płaskiego brzucha". Niestety zawsze się to jakoś przeciągało i ćwiczyłam mało albo wogóle. Teraz postanowiłam nie odpuścić (w końcu w ciągu 2 lat przytyłam 14 kg! 1 kg już nie mam). I na blogu BYĆ IDEALNĄ znalazłam 31dniowe wyzwanie. Ktoś może się przyłączy i podołamy razem? :D


Trzymajcie za mnie kciuki! :D