Hej, to ja M. Przez dłuższą chwilę nie dodawałam postów, przepraszam. Ale pewnie same wiecie jak to jest... szkoła, szkoła, szkoła.
Ostatnio spałam niecałe 6 godzin. Najpierw chyba do jakiejś 12 w nocy uczyłam się z historii, następnie już o 5.30 wstałam uczyć się z angielskiego. Mój chłopak codziennie wstaje o tej właśnie godzinie, więc całe szczęście i zrobił mi małą pobudkę! :)
Dziś przebudziłam się ok. 9 , a później już "ostatecznie" wstałam o dokładnie 10.41 : ) Zabrałam się do mycia jakże wdzięcznej Pani mikrofalówki (Tak, program Pani Rozenek mnie cholernie motywuje). A później zjadłam śniadanie. Uwielbiam je w takiej formie!
Rozpuszczalna kawa + kanapki z domowego chleba z dżemem brzoskwiniowym :D
sobota, 13 października 2012
wtorek, 9 października 2012
Sos czekoladowy do naleśników.
No to znowu ja w weekend zachciało mi się naleśników. Okazało się, że nie mam w domu dżemu a ni nic słodkiego. Więc wpadłem na pomysł wykonania sosu czekoladowego
Składniki:
2 żółtka
1 łyżka mąki
1 szklanka mleka
1 łyżka cukru
2 dag kakao
Przygotowanie:
Do małego rondelka wsypujemy mleko, mąkę, żółtka, cukier i kakao. Wszystko energicznie mieszamy na średnim płomieniu. Jeśli wyjdzie wam za rzadkie lub za gęste dodajemy mąki lub mleka.
2 żółtka
1 łyżka mąki
1 szklanka mleka
1 łyżka cukru
2 dag kakao
Przygotowanie:
Do małego rondelka wsypujemy mleko, mąkę, żółtka, cukier i kakao. Wszystko energicznie mieszamy na średnim płomieniu. Jeśli wyjdzie wam za rzadkie lub za gęste dodajemy mąki lub mleka.
Smacznego!
~Tsuko.
Dziś nadrabiając małe zaległości trafiłem na autorkę Emily Dickinson.
Byłą to amerykańska pisarka (1830-1886). Pisała w ukryciu, dopiero po jej śmierci ukazały się jej wiersze(dzięki jej młodszej siostrze). Jej wiersze zawierały motywy zwykłej codzienności, łączone z refleksjami. Zawierały metafizyczne rozważanie nad ostatecznością. Pisarka napisał ok. 1775 wierszy. Chciał bym wam pokazać jeden bardzo krótki wiersz pt. 'Odchodząc - nie wie się'
Byłą to amerykańska pisarka (1830-1886). Pisała w ukryciu, dopiero po jej śmierci ukazały się jej wiersze(dzięki jej młodszej siostrze). Jej wiersze zawierały motywy zwykłej codzienności, łączone z refleksjami. Zawierały metafizyczne rozważanie nad ostatecznością. Pisarka napisał ok. 1775 wierszy. Chciał bym wam pokazać jeden bardzo krótki wiersz pt. 'Odchodząc - nie wie się'
~~~~
Odchodząc - nie wie się, że się odchodzi
Nie na serio Drzwi za sobą przymykamy
Los - tymczasem - zatrzaskuje rygle
Bezpowrotnie - za naszymi plecami.
Nie na serio Drzwi za sobą przymykamy
Los - tymczasem - zatrzaskuje rygle
Bezpowrotnie - za naszymi plecami.
~~~~
Wiersz bardzo krótki. Ale moim skromnym zdaniem daje do myślenia. Nie powiem co autorka miała na myśli pisząc ten wiersz, ale powiem wam, że tak naprawdę, żadne z nas nie wiem co go czeka. Nie wiemy, że odchodzimy, tak naprawdę to nic nie wiem. Nie mam zamiaru wam pisać wypracowania na ten temat. Ale mam nadziej, że autorka was zaciekawi. ;3
~Tsuko.
niedziela, 7 października 2012
Domowe pączki + włosy.
Nie jestem wielbicielką pączków i jeśli chodzi o jedzenie tych ze sklepu, to po prostu mi nie smakują. Uważam, je za jakieś "napompowane" a wręcz sztuczne. Jeśli chodzi jednak o domowe wypieki wszelkiego rodzaju, to jestem fanką. I nie tylko w tłusty czwartek ;)
Nie jem ich dużo, ale smakują mi o wiele bardziej, smak mają zupełnie inny. Dziś robiłam je z mamą. Was też zachęcam! :)
Najpierw wypadałoby zrobić "kulki" :D
"Poźniej kąpaliśmy się w gorącym oleju" :)
"A na końcu turlaliśmy się w cukrze pudrze. Ach, jak słodko!" :D
To by było na tyle z kulinarnej części tego posta :) Po południu mama wyczarowała mi coś takiego na włosach w 5 minut, niby nic nadzwyczajnego, ale dla moich ciągle rozpuszczonych lub związanych włosów to wielka zmiana! :D
Miłego Początku Tygodnia (o ile może być miły), Martyna xx
Nie jem ich dużo, ale smakują mi o wiele bardziej, smak mają zupełnie inny. Dziś robiłam je z mamą. Was też zachęcam! :)
Najpierw wypadałoby zrobić "kulki" :D
"Poźniej kąpaliśmy się w gorącym oleju" :)
"A na końcu turlaliśmy się w cukrze pudrze. Ach, jak słodko!" :D
To by było na tyle z kulinarnej części tego posta :) Po południu mama wyczarowała mi coś takiego na włosach w 5 minut, niby nic nadzwyczajnego, ale dla moich ciągle rozpuszczonych lub związanych włosów to wielka zmiana! :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
